Wiadomości

Dawid Kwiatkowski: Tę edycję „Must Be the Music” wygra całkiem inny gatunek muzyczny. Każdy z jurorów działa zgodnie ze swoim serduchem

Dawid Kwiatkowski: Tę edycję „Must Be the Music” wygra całkiem inny gatunek muzyczny. Każdy z jurorów działa zgodnie ze swoim serduchem
Juror „Must Be the Music” przyznaje, że w nowej edycji tego popularnego muzycznego talent show nie zabraknie zaskoczeń i dużych emocji. Na castingi zgłosiło się bowiem wielu utalentowanych i intrygujących

Lifestyle.newseria.pl

Juror „Must Be the Music” przyznaje, że w nowej edycji tego popularnego muzycznego talent show nie zabraknie zaskoczeń i dużych emocji. Na castingi zgłosiło się bowiem wielu utalentowanych i intrygujących uczestników, którzy wprowadzili do programu jeszcze lepszą jakość. Zdaniem Dawida Kwiatkowskiego jurorzy również są niezwykle wyraziści. Prywatnie bardzo się lubią, ale na planie zdjęciowym zaciekle walczą o swoich faworytów i bywa, że trudno im osiągnąć kompromis.  

Przed nami kolejna odsłona „Must Be the Music”, a na scenie setki osób, które marzą o karierze muzycznej. Dawid Kwiatkowski jest pod wrażeniem nietuzinkowych wykonawców, którzy imponują zdolnościami, potencjałem i sposobem bycia.

– Poprzednia edycja „Must Be the Music” zawiesiła poprzeczkę bardzo wysoko, ale na szczęście ta edycja dobiła do tego poziomu. Uczestnicy są zaskakujący, natomiast musiałbym bardzo dużo zdradzić, żeby opowiedzieć teraz, co dokładnie mam na myśli, ale myślę, że widzowie to zauważą. Jak będzie wchodził każdy kolejny uczestnik i poznamy historie i głosy tych ludzi, to będzie to samo w sobie zaskakujące – mówi agencji Newseria Dawid Kwiatkowski.

Juror zaznacza też, że finał tej edycji również będzie mocno zaskakujący.

– Te edycję wygra całkiem inny gatunek muzyczny, o, tak powiem – mówi.

Jednocześnie Dawid Kwiatkowski nie ukrywa, że ma swojego faworyta, który od razu zrobił na nim duże wrażenie.

– Mam taką osobę, która od castingów wychodzi na pierwsze miejsce i faktycznie mogłaby wygrać ten program – mówi.

W poprzedniej edycji nie brakowało spięć między jurorami, bo każdy z nich mocno walczył o swoich faworytów. Tym razem – jak zapowiada Dawid Kwiatkowski, również nikt nie będzie chciał iść na ustępstwo.

– My się bardzo lubimy na backstage’u i w garderobach, ale kiedy przychodzi do sporów, to jeśli różnią się nasze zdania, nie boimy się tego dosadnie zaznaczyć. Ale każdy działa zgodnie ze swoim serduchem, cały czas – mówi.

A to już wiesz?  Rekordowo wysokie temperatury w europejskich miastach przyczyniają się do kilku tysięcy przedwczesnych zgonów. Jednej trzeciej z nich można uniknąć dzięki większemu zadrzewieniu

Poza Dawidem Kwiatkowskim w jury „Must Be the Music” zasiadają: Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh. Każdy z nich ma inne doświadczenie w branży, inny gust muzyczny i inne oczekiwania wobec debiutantów. Wokalista przekonuje jednak, że mimo tak wielu różnic stanowią zgrany team.

– My wszyscy jesteśmy blisko siebie. Co prawda produkcja tego programu i stacja chciałyby, żeby było inaczej, żebyśmy się nie lubili, ale tak nas zmontowali, że my wszyscy się uwielbiamy, wspieramy się i piszemy do siebie nie tylko w rzeczach związanych z programem. A z kim się najczęściej ścieram? Może poprzednio był to Miuosh, a teraz to się rozłożyło na wszystkich – dodaje.

Nową edycję programu „Must Be the Music” będzie można oglądać na antenie Polsatu wiosną 2026 roku. Z danych Nielsena wynika, że 12. serię tego formatu średnio oglądało 879 tys. widzów. Najwyższą widownię zanotował finał reaktywowanego po latach show, który obejrzało nieco ponad 1 mln widzów.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy